Skip to content
Pasek-Logo na Szczesliwa Lato-26

Witaj Droga Kobieto!

Przed nami druga część lata! Z radością czekam co mi ten czas przyniesie w prezencie.   W ostatnich tygodniach zorganizowałam sobie trochę przestrzeni na to, aby zadbać o mój odpoczynek. I mogę powiedzieć że nawet nieźle to wyszło, pomimo że wcale nie miałam wielu wolnych dni, ani wykupionej opcji all inclusive. Nie czekałam na idealny moment, postanowiłam wykorzystać to co było mi dane.   


Wiem, że nie warto czekać na idealny moment. Wystarczy nie zapominać o ważnej zasadzie, która mówi, że odpoczynek i dbanie o własne emocje może odbywać się w krótkich chwilach, bez czekania na długie wakacje. Dla mnie odpoczynek zaczyna się wtedy gdy sobie na niego pozwalam. I gdy o nim pamiętam. Dbanie o swoje emocje, to nie jest dodatkowe zadanie do wykonania. Tu chodzi o dobre zorganizowanie czasu, który i tak jest. A wkrótce przeminie… Poprzednie doświadczenia nauczyły mnie, że nie warto czekać aż całkiem opadnę z sił, a moje emocje będą ciężkie do ogarnięcia. Najlepiej działać od razu, odpoczywając małymi kroczkami.    


Dlaczego tak trudno to zrobić? Po wielu rozmowach z różnymi osobami wiem, że można spędzać urlop w bajkowych sceneriach, a jednocześnie mieć ciało pełne emocji i napięcia. W takich warunkach nie jesteśmy w stanie odpocząć. A jeśli do tego dołożymy myśli które biegają dookoła głowy, bez możliwości uciszenia ich, to prawdziwy odpoczynek tak naprawdę nie jest możliwy. Ja wykorzystałam kilka wolnych dni i poczułam wyraźną różnicę. I wiem że nie w wyjeździe z domu tkwi sedno odpoczynku, ale w tym, aby pamiętać o relaksie w  chwilach, kiedy chcemy odpocząć. Ważne jest, aby świadomie szukać tych chwil, bo bez trudu można je przeoczyć.   


Co sprawdziło się u mnie? Moim podstawowym sposobem na odpoczynek i wyciszenie emocji jest zwracanie uwagi na mój oddech. Jeśli jest on krótki, nierówny czy wstrzymuję go z nieświadomych przyczyn, to moje ciało jest w napięciu i nie może odpocząć. Innym moim sposobem jest odpoczynek bez nadmiaru bodźców z otoczenia – czyli przede wszystkim bez telefonu i z zamkniętymi oczami. Wystarczy to zrobić na 15 sekund, z myślą: “teraz odpoczywam”. Lubię też odpoczynek połączony z dotykaniem czegoś przyjemnego – może to być mój ulubiony kubek, koc, materiał mojego ubrania czy sierść zaprzyjaźnionego pieska. Wtedy moje emocje się wyciszają przez kontakt z miłymi fakturami. Pomaga mi także, gdy patrzę na otaczającą mnie przyrodę. Gdy nie mogę być fizycznie poza domem, to wystarczy wyjrzenie za okno. Patrzę wtedy w dal na drzewa, kwiaty chmury czy horyzont i to pomaga mi wyjść z ciągłego napięcia. Z moim napięciem w ciele pomaga mi też sprawdzanie gdzie to napięcie się kumuluje. Pytam wtedy samą siebie: Czy moje barki są napięte? Czy zaciskam moją szczękę? Czy mój brzuch jest miękki i rozluźniony? Dlaczego to u mnie działa? Ponieważ robię wszystko małymi kroczkami. Jeśli znajduję czas aby odpoczywać przez 10 minut, to tyle czasu na to poświęcam. Jeśli mam tylko jedną minutę, to wtedy wykorzystuję tyle, ile mogę. W poprzednim miesiącu opisałam, jak bardzo moje ciało było zmęczone, gdy zapominałam o robieniu nawet krótkich przerw na relaks. Teraz nie zapomniałam o tym nawet na chwilę. I czuję się wspaniale. A Tobie życzę tego samego i zapraszam na RELAKS PELEN ODPOCZYNKU


Bądź szczęśliwa każdego dnia!

Daria

Relaks Pełen Odpoczynku